2 dni, weekendowa

(71 km) TRASA Lubin – Zalesie-Wicko – Międzyzdroje – Świnoujście – Wolin

Dzień 1

Pomorze Zachodnie to niezwykle urozmaicona kraina, na której terenie znajdziemy przepiękne jeziora, wysokie wzgórza, strome klify i wyjątkowe wyspy. Wśród tych wszystkich cudów natury na szczególną uwagę zasługuje Wolin – największa z wysp w całości znajdujących się na terytorium Polski. Podczas wolnego weekendu warto wybrać się na spacer właśnie tutaj.

Cofniemy się w czasie, aby zobaczyć średniowieczne grodzisko i dawną osadę wikingów, przejdziemy musztrę pod wodzą pruskiego żołdaka w XIX-wiecznym forcie i odkryjemy tajną broń Hitlera. To idealna propozycja dla osób zmotoryzowanych, ale miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą rozważyć podróż rowerem i pociągiem. Na wyspie Wolin znajdziemy wiele miejsc dla miłośników zwierząt, proponujemy jednak trasę, której nie możemy pokonać z pupilem – obejmuje ona tereny parku narodowego, gdzie obowiązuje zakaz wprowadzania zwierząt.

Wycieczkę warto rozpocząć z samego rana od dojechania w okolice Lubina. To właśnie tutaj rozpoczniemy całodniowy spacer połączony ze zwiedzaniem. Samochód parkujemy u podnóża Wzgórza Zielonka. Na szczyt zaprowadzi nas szlak niebieski, a tam czekają nas wspaniałe widoki. Wzgórze to jest jedynym punktem widokowym, z którego obserwować można zarówno wsteczną deltę Świny, Zalew Szczeciński, jezioro Wicko Wielkie oraz Morze Bałtyckie. Przy dobrej pogodzie zobaczymy również Świnoujście i niemiecki Ahlbeck.

Po spacerze zmierzamy do samego Lubina, aby zwiedzić grodzisko. Jest to pozostałość po grodzie, który funkcjonował tu we wczesnym średniowieczu – między X a XII wiekiem. Zobaczymy tu pozostałe fragmenty kościoła, cmentarzyska czy baszty. Gród położony jest w najwyższym punkcie nad Zalewem Szczecińskim, zatem na tutejszych klifach stworzono punkt widokowy. Na drewnianych tarasach zamontowano lunety, aby można było dokładnie przyjrzeć się oddalonym miejscom lub wyjątkowym gatunkom ptaków. Szczęśliwcy dostrzegą tu bielika – symbol Wolińskiego Parku Narodowego.

Jeżeli jesteśmy głodni lub mamy ochotę na kawę to jest to idealny czas i miejsce. Znajduje się tu bowiem Caffe Bar oferujący napoje, desery, przekąski i dania główne. Tutejszą specjalnością są świeże lokalne ryby – sieja, troć wędrowna i sandacz. Niewątpliwą zaletą jest taras ze stolikami, na którym można delektować się nie tylko posiłkiem, ale i pięknymi widokami.

Uroki natury i zachodniopomorskie militaria

Następny przystanek to Jezioro Turkusowe – obowiązkowy punkt do odwiedzenia na wyspie Wolin. Jak sama nazwa wskazuje, swoją sławę zyskało dzięki niepowtarzalnemu kolorowi tafli wody. Swoją barwę zawdzięcza ono, niegdyś tu istniejącej, kopalni kredy. Kiedy eksploatację zakończono, powstały zbiornik zaczął się napełniać wodą. Światło słoneczne rozszczepiając się w wodzie i odbijając od białego dna nadaje akwenowi właśnie turkusową barwę. W jeziorze nie można wprawdzie pływać ani wędkować, jednak warto wybrać się tu na spacer, szczególnie w słoneczny dzień.

Po obejrzeniu niezwykłego jeziora nadszedł czas na podjechanie nieco dalej. Zalesie-Wicko to miejsce, które skrywa w swojej okolicy były tajny poligon. Muzeum umieszczone jest w prawdziwym bunkrze, w którym składowano pociski do działa V-3, którego lufa miała aż 130  metrów długości (stąd jej nazwa – “Stonoga”, czyli niem. Vergeltungswaffe). To co się tu działo miało zmienić bieg II wojny światowej. W skład ekspozycji wchodzą głównie pociski V-3, stanowiska ogniowe oraz inne eksponaty wojskowe. To prawdziwa gratka dla miłośników militariów. Jeżeli wcześniej nic nie zjedliście, powinniście spróbować tu prawdziwej wojskowej grochówki.

Dzień 2

Relaks w otoczeniu dzikiej przyrody

Nadszedł czas, aby odpocząć. Jedziemy do Międzyzdrojów i tam szukamy noclegu. Miasto jest dużym ośrodkiem turystycznym na wyspie Wolin, a tutejsza oferta bazy noclegowej pozwala na znalezienie odpowiedniego obiektu w każdym standardzie – od pól namiotowych i domków letniskowych, przez pensjonaty, aż po ekskluzywne hotele ze spa.  Wieczorem możemy przejść się na plażę, obejrzeć zachód słońca, pospacerować po molo i zobaczyć Aleję Gwiazd. Jeżeli zostanie nam więcej czasu warto skorzystać z tutejszej oferty atrakcji – Gabinetu Figur Woskowych, Planetarium, Oceanarium czy Bałtyckiego Parku Miniatur.

Dzień zaczynamy w Międzyzdrojach i tutaj rozpoczniemy zwiedzanie. W Wolińskim Parku Narodowym znajduje się Zagroda Pokazowa Żubrów. Czeka nas ok. 1,5 km pieszej wędrówki. Na miejscu przywita nas ozdobna drewniana brama, a w środku tarasy widokowe. Zobaczymy tu żubry nizinne, które w większości właśnie tutaj się narodziły. Imiona wszystkich żubrów wolińskich zaczynają się na po- (od pierwszych liter nazwy naszego kraju). W zagrodzie zobaczymy również inne zwierzęta, takie jak jelenie, sarny czy dziki. Miłośnicy dzikiej przyrody mogą zajrzeć również do wolier Muzeum Przyrodniczego Wolińskiego Parku Narodowego, gdzie żyją bieliki i sowy, które są niezdolne do powrotu na wolność.

Promenada Gwiazd w Międzyzdrojach

W żołnierskim mundurze

Po powrocie z zagrody wsiadamy w samochód i kierujemy się w stronę Świnoujścia, do dzielnicy Przytór. Osoby niezmotoryzowane również bez problemu dojadą tu pociągiem lub autobusem. Przystanek robimy w miejscu Podziemnego Miasta na wyspie Wolin. Jest to pozostałość po II wojnie światowej – schrony połączone kilometrem korytarzy. Tutejsi żołnierze, wyposażeni w potężne działa, mieli stąd bronić bazy Kriegsmarine w Świnoujściu. W czasie zimnej wojny baza stanowiła tajne stanowisko dowodzenia i była pilnie strzeżona. Ubieramy się ciepło, gdyż temperatura pod ziemią nie przekracza 10°C. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około dwóch godzin i zaczyna się w wyznaczonym czasie – z osób indywidualnych formuje się plutony, które rozpoczynają wycieczkę o konkretnych godzinach. Warto wykupić bilet na zwiedzanie dwóch obiektów, gdyż stąd wyruszymy w stronę Fortu Gerharda.

Fort Gerharda jest jednym z najlepiej zachowanych pruskich fortów w Europie. Powstał w połowie XIX wieku, a dziś służy za żywe muzeum. To właśnie tutaj można wczuć się w rolę rekruta przejść wojskową musztrę, a przy okazji zwiedzić fortecę i wysłuchać jej historii. Jeżeli jednak nie odpowiada Wam zwiedzanie fortu w towarzystwie pruskiego żołdaka – możecie to zrobić sami.

Paszport dla odkrywców

Po tym niezwykłym doświadczeniu warto udać się w jeszcze jedno miejsce – do stojącej w pobliżu latarni morskiej. Jest to najwyższa na polskim wybrzeżu latarnia, od 2000 roku udostępniona dla zwiedzających. Jej budowę zaczęto w 1854 roku, zaś uruchomiona została w roku 1857. Początkowo miała kształt ośmiokątny, lecz przez liczne ubytki w cegłach zmieniono jej kształt na okrągły. Latarnia ma ponad 64 metry wysokości, warto więc wejść na sam jej szczyt, aby podziwiać otaczające widoki. Jeżeli jesteś fascynatem tego typu budowli i zamierzasz ich odwiedzić jak najwięcej, polecamy nabyć Paszport BLIZA. Przy każdej latarni na polskim wybrzeżu przybijecie pieczątkę, która da Wam szansę otrzymania Turystycznej Odznaki Miłośnika Latarń Morskich. To przepustka do możliwości bezpłatnego zwiedzania wszystkich polskich latarń udostępnionych turystom.

W osadzie średniowiecznych wojów

Znajdując się na wycieczce na wyspie Wolin nie można zapomnieć o samym mieście Wolin. Ze Świnoujścia kierujemy się właśnie w jego stronę. Miasto to słynie z niezwykłej historii, gdyż jego początki sięgają wczesnego średniowiecza, kiedy to istniała tu osada, będąca ośrodkiem kultu Świętowita. Dzisiaj na terenie Wolina mieści się skansen, nad którym pieczę sprawuje Stowarzyszenie Centrum Słowian i Wikingów Wolin-Jomsborg-Wineta. W skansenie można zaobserwować jak toczyło się życie naszych przodków, obejrzeć przedmioty codziennego użytku, dotknąć narzędzi, którymi się posługiwano. W skansenie odbywa się również wiele imprez, takich jak noc świętojańska czy słowiańskie święto plonów, ale zdecydowanie największym wydarzeniem jest Festiwal Słowian i Wikingów, który przyciąga rzesze rekonstruktorów z całego świata. Po odwiedzinach w wolińskim skansenie czas zakończyć naszą weekendową wycieczkę.